Naukowców od dawna fascynowały procesy zachodzące w organizmie zakochanych ludzi. Dostępne dziś supernowoczesne metody "podglądania" mózgu - magnetyczny rezonans jądrowy i tomografia komputerowa PET - pozwalają poznać tajemnice "chemii miłości".
On łagodnieje, ona nabiera odwagi. Pod wpływem zakochania u mężczyzn spada poziom testosteronu i łagodnieją. U kobiet jest na odwrót - zwiększa się ich przebojowość. Czyżby sama natura chciała zmniejszyć różnice między płciami, by stworzyć szansę na trwały związek?
Neurony w amoku
Określenie "nieprzytomnie zakochany" trafnie odzwierciedla stan, w jakim znajduje się człowiek rażony strzałą Amora. Nie może spać, uczyć się, niekiedy traci łaknienie. Obsesyjnie myśli o ukochanej osobie, wznosi się na szczyty euforii, by po chwili przeżywać chorobliwy lęk przed odrzuceniem. Czuje niesamowity przypływ energii, która pozwala żyć na maksymalnych obrotach. A wszystko to dzieje się za sprawą... reakcji chemicznych zachodzących w mózgu. Steruje nimi jego fragment zwany podwzgórzem. To stąd przekazywane są sygnały do przysadki, gruczołu wielkości ziarnka grochu, który kieruje pracą innych ważnych gruczołów (nadnerczy, jajników, jąder), wydzielających do krwi wiele hormonów. Gdy się zakochasz, w twoim organizmie uruchamia się całe mnóstwo skomplikowanych procesów biochemicznych. Trudno uwierzyć? A jednak... Sprawdź, które z hormonów wydzielają się podczas miłosnego pobudzenia: