Są pary, które zrobiłyby wszystko, aby wziąć ślub w miesiącu mającym w nazwie literę "r". Zgodnie z przesądem uważają, że jest to gwarancja małżeńskiego szczęścia. Spójrzmy, czego na ten temat można dowiedzieć się z gwiazd.
Styczeń
Małżeństwa styczniowe będą kontynuowały tradycje, jakie panowały w domach rodzinnych, przestrzegały porządku w mieszkaniu i w sprawach życiowych, a od dzieci wymagały posłuszeństwa i szacunku dla starszych. Związki wówczas zawarte są trwałe, a partnerzy czują się odpowiedzialni za siebie i potomstwo. Styczniowi patronuje bogini Junona (Hera).
Luty
Ożenionym w lutym patronuje Neptun (Posejdon). Ich związki noszą na sobie piętno roztargnienia; trudno będzie im wspólnie osiągnąć wyznaczony cel. To wieczni marzyciele i fantaści, ale nie potrafią marzeń przekładać na rzeczywistość. Życie może im zejść na nigdy nie zrealizowanych planach. Powinni wystrzegać się alkoholu, bo wówczas łatwo mogą wspólnie "popłynąć".
Marzec
Pod znakiem energicznego Marsa (Aresa) na ślubnym kobiercu stoją prawdziwi wojownicy, którym słowo kompromis nie przechodzi przez gardło. Jedno drugiemu nie ustąpi i każdy robi swoje. Jeśli przypadkiem zmierzają w jednym kierunku, mogą osiągnąć wielki sukces, ale też częściej niż inni spotykają się na sali sądowej. Namiętni, ale kłótliwi i awanturniczy.
Kwiecień
Bogini Wenus (Afrodyta) zadba, by miłość na długo zagościła w ich sercach. Złączeni zwykle romantyczną miłością, nawet w razie życiowych burz, będą wobec siebie taktowni, życzliwi, lojalni i, co ważne, zawsze gotowi służyć pomocą. Cenić będą sobie wspólne wypady do kina, teatru, życie towarzyskie. Ich dom będzie elegancki i urządzony ze smakiem, ale ze strachu przed ograniczeniem wolności mogą długo nie decydować się na dziecko.