|
|||||||||||||
Artykuły
|
STRONA GŁÓWNA>Artykuły>ZaręczynyKurs przedmałżeńskiKategoria: zaręczyny; ślub;„Wyszłam za mąż, zaraz wracam”. Któż z nas nie zna tej piosenki? Jednakże w rzeczywistości „wyjść za mąż” tudzież „ożenić się” wcale nie jest tak łatwo, a już na pewno nie trwa chwilę. Zwykle czeka nas cały szereg ważnych spraw do załatwienia i formalności, o których pod żadnym pozorem nie wolno zapomnieć. Niestety, nie wystarczy wykrzyczeć światu, że się kochamy, ale należy zebrać odpowiednie świstki papieru, które potwierdzą, że możemy się kochać. Ci z nas, którzy wybierają tzw. ślub konkordatowy zmuszeni są odbyć m.in. tzw. kursy przedmałżeńskie. Dziesięć spotkań w założeniu powinno poszerzyć naszą wiedzę o miłości, wzajemnej przyjaźni, planowaniu rodziny, problemach małżeńskich. Zwykle są one prowadzone przez księży. I tutaj nasuwa się pytanie: co osoba duchowna może wiedzieć o małżeństwie? Choć zwykle wywody popierane są przykładami zasłyszanymi „z życia” to w każdym z nas tli się iskierka wątpliwości. Jednak formalność to formalność - i chcąc nie chcąc - swoje trzeba odsiedzieć. Ja osobiście uważam, że najlepszego kursu przygotowującego do małżeństwa (i do tego niewymagającego zaliczania na papierze) a jednocześnie dobrego spojrzenia na różne oblicza miłości należy szukać zupełnie gdzie indziej.
Zapraszając gości na ślub lub przyjęcie weselne, wchodzimy do ich domów, rozmawiamy, wspólnie pijemy herbatę, obserwujemy, wtapiamy się w ich rodzinną atmosferę. I to właśnie wtedy możemy dowiedzieć się najwięcej o rodzinie, miłości, wierności, zaufaniu i wzajemnym szacunku. Warto uświadomić sobie, że podczas takiej wizyty możemy się bardzo wiele nauczyć. Pozwoli nam to w przyszłości uniknąć niektórych błędów i szybciej odnaleźć drogę do wielu sukcesów.
|
Menu narzędziowe
|
|||||||||||
|
| |||||||||||||
|
|
||||||||||||