Jakie mamy szanse zbudować stabilny związek z facetem młodszym o 10 lat? Psychologowie są sceptyczni. Ale nie odbierają nadziei.
Tysiące oczu patrzą na romans Demi Moore (40 lat) i Ashtona Kutchera (25 lat). Dojrzała, piękna kobieta i świetnie zbudowany facet z chłopięcą twarzą. Myślisz sobie: "Najważniejsza jest miłość. Wiek nie gra roli". I zaraz zadajesz sobie pytania: "Czy mnie też może się to zdarzyć? Może i ja mogę być szczęśliwa z młodszym? Przecież faceci z mojego rocznika są albo przydeptani przez życie, albo zblazowani, albo zajęci".
Może warto spojrzeć na młodsze pokolenie? Tym bardziej że, jak twierdzą seksuologowie, 19-latka chce więcej opiekuńczości, a jej rówieśnik więcej seksu. Za to 30-latka ma już oparcie w sobie, więc nie potrzebuje opiekuńczego ramienia. A lubi się kochać zupełnie jak 19-latek.
Uczeń a nauczycielka
Beata Maciejewska, psychoterapeutka z Ośrodka Terapii Psychoanalitycznej w Warszawie, twierdzi, że jeśli dziewczyna jest starsza od chłopaka o 3, 4 lata, nie ma powodów do niepokoju. Jeżeli jednak różnica wieku jest znacznie większa, np. 10, 13 lat, trzeba zadać sobie pytania: czy liczysz na to, że ta miłość przetrwa całe życie, i czy ze świadomością angażujesz się w romans?
Musisz wiedzieć, że jest to możliwe do spełnienia, pod warunkiem że młodszy kochanek niedługo będzie potrafił się pogodzić z utratą ekscytującego życia intymnego. Temperamenty 30-latki i 19-letniego chłopaka pasują do siebie idealnie. Kobieta jest wówczas przewodniczką po świecie seksu. Ale 20-latek wkrótce okaże się surowym egzaminatorem. Uczeń szybko zacznie krytycznie patrzeć na mistrza. I ustawi mu poprzeczkę znacznie wyżej. - Kiedy się kochaliśmy, byłam zestresowana. Ciągle się zastanawiałam, jak on mnie widzi. To nie dawało mi spokoju. Strach był przyczyną zakończenia tego romansu - mówi Renata, 40-letnia lekarka. Niestety, rzadko się zdarza, że erotyczny związek mężczyzny ze starszą kobietą przetrwa próbę czasu. Choć, oczywiście, wyjątki są możliwe.