|
|||||||||||||
STRONA GŁÓWNA
|
Strony systemowe>Newsy KategorieOczyszczająca siła kłótniKategoria: problemy miłosne;Mężczyzna schowany za gazetą albo przykuty do telewizora, a kobieta płaczliwym tonem prosi: "Marian, powiedz, że mnie kochasz... Dlaczego ty nigdy do mnie nie mówisz?". On milczy. Sala wybucha śmiechem, śmieją się mężczyźni i kobiety. Oglądamy przecież popisowy numer Kabaretu "Koń Polski", scenę z życia typowego małżeństwa.
Marian niechybnie, dla świętego spokoju, wyzna wszystko, byle nie doprowadzić do kłótni. Jak większość mężczyzn wie, że lepiej nie zaczynać sprzeczki, bo kobiety są o wiele szybsze w słownych utarczkach. Bystrzejsze, skuteczniej zarządzają emocjami i doskonale wiedzą, jak i kiedy uderzyć w słaby punkt. One posługują się dwoma półkulami mózgu: tą od analizy logicznej i tą od emocji i ich nazywania. A nasz męski "półgłówek", używający w stresie tylko jednej półkuli, gubi się pod lawiną bolesnych słów. Szybko traci kontrolę i panowanie nad sobą. Takie obnażanie bezradnej słabości doprowadza mężczyzn do szewskiej pasji. Chcieliby za wszelką cenę zaznaczyć swoją przewagę, postawić na swoim. Więc wpadają w furię jak zagonione w ślepy zaułek zwierzęta. Albo z lęku przed własną siłą wycofują się w autystyczną ciszę. Dlatego kobiety w efekcie awantury padają często ofiarą brutalnej agresji lub zostają samotne z męskim milczeniem, raniącym i odpychającym. Gdyby wiedziały, jak mężczyźni lękają się ich gniewu. Stają się wtedy małymi chłopcami, na których wrzeszczy matka. Drżą ze strachu przed maminym odrzuceniem, utratą jej uwagi i ciepła. Choć nie uświadamiają sobie powrotu tych dziecinnych wspomnień, przeżywają znowu rozdarcie, już kiedyś boleśnie przerabiane.
|
Menu narzędziowe
|
|||||||||||
|
| |||||||||||||
|
|
||||||||||||